niedziela, 12 stycznia 2014

Po co komplikować?

Uwielbiam jak dzieci biorą się za tworzenie obrazków udostępnianych później w sieci. Ten wysyp cukierkowo pudrowych słodkości, na te wszystkie puszyste tematy. No coś pięknego. Wiecie, nigdy nie miałem nic złamanego, więc nie opisuję i nie opowiadam baj, jak to kurewsko boli gdy coś sobie złamiemy. Ostatnimi czasy, obrazki te zaczęły mnie bardzo irytować. Szczególnie, że zauważyłem, iż rozpleniły się na dosłownie każdą możliwą stronę. Dlatego weźmy teraz jeden na tapetę i go przeanalizujmy:






Spójrzmy na to gówno... Oczywiście przesłanie standardowe - życie jest proste, tylko Ty jesteś cipa. A teraz, tę bajkowość, skonfrontujmy z rzeczywistością:

1. "Tęsknisz za kimś? ...ZADZWOŃ"
"Abonent aktualnie jest zajęty lub jest poza zasięgiem sieci. Spróbuj ponownie później"; 
- "No hej, co tam u Ciebie słychać
- Wiesz co, nie mam teraz czasu, odezwę się kiedyś. To pa!" 
Pierwszy błąd - to, że tęsknimy za kimś, nie oznacza, że on tęskni za nami! Poza tym, chyba autor nie wie co to znaczy tęsknota. Oczywiście, że rozmowa nas pokrzepi i doda otuchy, ale to działa na podobnej zasadzie jak energetyk (a uwierzcie mi, na tym się akurat znam): chwilowy przypływ energii, by po puszczeniu być dwa razy bardziej zmęczonym.

2. "Chcesz się z kimś spotkać? ...ZAPROŚ"
- "Hej, co robisz w piątek? Może wyskoczymy razem do kina?
- Nie piątek odpada.
- A to może sobota?
- Nie, sobotę całą mam zawaloną
- To niedziela?
- A w niedzielę to już w ogóle!"
I znów... ja nie wiem, każdy jest idealny i zakochuje się zawsze w odpowiedniej osobie, która odwzajemnia te uczucie. To tylko ja jestem taki nieudacznik, że zawsze lokuję uczucia w niewłaściwych osobach. Nikt więcej... szczególnie 13-latki! 

3. "Pragniesz zrozumienia? ...WYJAŚNIJ"
- "Mówię prawdę!
- Tak, tak. Tylko winny się tłumaczy!";
- "Nie rozumiem Cię stary.
- To dlatego, że ksiądz mnie dotykał jak byłem mały. Przez to teraz jestem wycofany emocjonalnie w stosunku do każdego."
Jeśli pragniesz zrozumienia, to jesteś zakompleksionym idiotą, ewentualnie rozpoczyna się u Ciebie wczesne stadium depresji, więc skonsultuj się jak najszybciej z psychologiem!

4. "Masz pytanie? ...ZAPYTAJ"
- "Wiesz co... czy... Ty, chodzi z Marcinem?"
- "Nie, tylko się ruchamy. A co?";
- "Mam takie pytanko... Czy Ty kurwa jesteś popierdolony?"
Niektóre pytania lepiej zachować dla siebie. Szczególnie w przypadku adresowania ich do osób: a) nieznajomych; b) z rodziny; c) mundurowych. 

5. "Nie lubisz czegoś? ...PRZYZNAJ TO"
- "Nie lubię gejów. Serio, musimy spotykać się z Twoim znajomym pedałem?";
- "Nie lubię kręconych włosów. Kilogramowej tapety na ryju. Wulgarnych kobiet. Ale masz fajne cycki.";
- "Piękny sweterek babciu mi uszyłaś. Tak na prawdę, nienawidzę swetrów, a robione ręcznie uważam za totalnie obciachowe. Ale na prawdę jest ładny".

6. "Lubisz coś? ...NIE KRYJ SIĘ Z TYM"
- "Kocham Biebera!";
- "Nie, nie uważam, aby golenie nóg było dla faceta niestosowne. Jeśli czujesz się z tym ok, to dobrze. Osobiście lubię gładkich facetów w każdy miejscu."
Taka mała rada do punktu 5 i 6 jednocześnie - lepiej nie mówić głośno każdej swojej myśli. Chyba, że lubicie samotność, bo wtedy ona będzie Waszym głównym kompanem przez resztę Waszego nędznego życia.

7. "Chcesz czegoś? ...POPROŚ O TO"
- "Ale Judyta, tylko raz no... co Ci szkodzi no... Jak mi nie dasz w kakaowe oko, to zacznę kurwić na lewo i prawo."
Nie wnikam co kto chce. Ale wiem, że wiele moich zachcianek jest co najmniej niesmaczna do opowiadania o nich. Pozostaje, albo samemu dążyć do celu, albo marzyć dalej.

8. "Kochasz kogoś? ...OKAŻ TO"
I znowu... okazanie to jedno, przyjęcie to drugie. Uważam, że raczej niewiele jest ludzi, którzy od razu wiedzieli, że z kimś będą. Sądzę, że po drodze każdy miał jakiś nieudany epizod. Jedne mnie, inne bardziej, ale każde ranią. Nikomu nie życzę zakochania się w niewłaściwej osobie. Ale jeśli już to zrobicie, to przekonacie się, że Wasze "pokazy" są gówno warte.

9. "Życie mamy jedno. Nie komplikuj"
Życie samo w sobie jest dostatecznie skomplikowane, wcale nasza ingerencja nie jest potrzeba. Jeśli sądzisz, że wszystko jest czarno białe, powinieneś zacząć się leczyć, bo gdy w końcu opuścisz swoje miejsce iluzji, możesz doświadczyć brutalnego szoku, który zniszczy Cię nieodwracalnie. Komplikowanie zaczyna się wtedy, gdy zamiast przyjmować z godnością to na co na nas czeka, doszukujemy się jakiegoś przesłania i prostoty, tam gdzie jej nie ma. Daje nam to złudną iluzje, która prędzej czy później, rzuci nami o ziemię, pokazując jak bardzo się myliliśmy.
Życie nie jest czarno białe - posiada liczne odcienie szarości. Nic nie jest takie jakbyśmy chcieli. Ale od Ciebie zależy czy się poddasz, czy pójdziesz dalej....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz