Kolejny przepis, tym razem podłapany z jednego z odcinka programu "Okrasa łamie przepisy" ale... praktycznie w całości zmodyfikowany. Smaczego:
Placki ziemniaczane z sosem serowo grzybowym ze szpinakiem. Brzmi abstrakcyjnie? Może i tak, ale smakuje nieziemsko... Zaczynamy od sosu:
Użyłem kawałka szynki, bo niestety nie miałem piersi z kurczaka - ale to nic nie zmieniło, w smaku było bardzo podobne. A więc, kawałek szynki kroimy na dość średniej wielkości kwadraty. W rondelku roztapiamy mały kawałek margaryny (tak by po roztopieniu zajęło około 2cm powierzchni rondelka) i wrzucamy doprawione wcześniej i pokrojone mięso. Ja doprawiłem je jedynie solą morską i pieprzem ziołowym. Po około 30-40 minutach, gdy mięso nabierze ładnego, siwego koloru i będzie miękkie, dodajemy rozgnieciony czosnek. Kto ile woli, ja dodałem 4 ząbki i jedną papryczkę chili (również rozgniecioną). Wlewamy półtora szklanki wody i gdy woda zacznie wrzeć zaczynamy dodawać serki topione. W zależności czy wolimy by sos był gęsty, czy bardziej wodnisty. Ja chciałem by mój sos był dość gęsty więc dodałem 4 całe serki topione. Oczywiście mieszamy dość energicznie, by serki się rozpuściły. Następnie dodajemy gotowy (z torebki) sos grzybowy (niestety nie miałem skąd dorwać grzybów dlatego zdecydowałem się na takie rozwiązanie - jeśli ktoś woli zrobić sos z prawdziwych grzybów pomija ten punkt i dodaje według swoich przepisów). Po wymieszaniu dokładnym wyłączmy sos i odstawiamy na bok. Pora wziąć się za ciasto...
Przeciskamy wcześniej ugotowane ziemniaki, dodajemy garść mąki ziemniaczanej i trochę więcej od niej zwykłej mąki oraz jedno jajko. Przyprawiamy solą, pieprzem i kminkiem (ja dodałem również 3 ząbki czosnku i jedną papryczkę chili - rozgniecione). Ciasto ugniatamy, a następnie wałkujemy dłońmi w postać tuby. W zależności od tego jakiej wielkości chcemy placki, odkrajamy część i dłonią ją płaszczymy. Niezbyt cienko, najlepiej na grubość jednego centymetra. Wrzucamy na patelnie (ja jako tłuszczu użyłem margaryny) i pilnujemy by się nie przypaliły. Wracamy do sosu, wrzucamy go na mały palnik, by się nie przypalał i dodajemy szpinak. Raczej nie polecam w formie całych liści. Oczywiście całość mieszamy.
I w zasadzie tyle... usmażone placki wyjmujemy na talerz, lejemy sosiwem, a na wierzch sypiemy koperek i... wpierdalamy!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz